We wczorajszym referendum w Pionkach wzięło udział 1273 osoby tj 9,53 proc. uprawnionych. By głosowanie było ważne do urn musiało pójść 4 tysiące mieszkańców. Oddano 1259 ważnych głosów. Za odwołaniem Łukasza Miśkiewicza zagłosowało 1210 osób.Przypomnijmy. Komitet referendalny zebrał 1390 podpisów pod wnioskiem o referendum.
Wyniki głosowania skomentował w mediach społecznościowych burmistrz Pionek:
Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy w ostatnich tygodniach zachowali spokój, rozwagę i odpowiedzialność za nasze miasto. Dziękuję tym z Państwa, którzy zdecydowali się nie uczestniczyć w głosowaniu, traktując tę decyzję jako wyraz sprzeciwu wobec destabilizacji Pionek. Dziękuję również wszystkim, którzy wzięli udział w referendum, niezależnie od tego, jaką decyzję podjęli. Szanuję każdy głos i każdą obywatelską postawę.Ostatnie tygodnie były czasem dziwnym, w którym niestety zbyt często pojawiały się nieprawdziwe informacje, manipulacje i próby wprowadzania mieszkańców w błąd. W trakcie kampanii referendalnej świadomie nie chciałem zaogniać sporu. Uważałem, że mieszkańcy Pionek zasługują na spokój, rzeczową rozmowę i możliwość podjęcia własnej decyzji bez dodatkowych emocji i konfliktów - pisze Łukasz Miśkiewicz burmistrz Pionek.
Zwolennicy referendum zarzucali Miśkiewiczowi m.in. brak spójnej wizji rozwoju miasta, niespełnianie obietnic wyborczych, niewłaściwe prowadzenie inwestycji i słabe pozyskiwanie środków zewnętrznych. W odpowiedzi na te zarzuty w kwietniu na stronie miasta opublikowano listę inwestycji, na które Pionki dostały dofinansowanie, m.in. budowę hali tenisowej, przebudowę boiska na Miejskim Stadionie Sportowym czy remont ul. Chemicznej.
Zobacz galerię z Festiwalu Artystów Ulicznych i Precyzji: