Wszystkie drogi prowadziły do szkoły. Za nami festyn „Blisko Siebie – Razem w Zakrzewie”

2026-05-29 22:50

Mnóstwo uśmiechu, wielopokoleniowe spotkania i przede wszystkim czas spędzony w gronie najbliższych. Ogrody i plac Publicznej Szkoły Podstawowej im. Jana Kochanowskiego w Zakrzewie zatętniły życiem. Wszystko za sprawą festynu rodzinnego, który odbył się pod hasłem: „Blisko Siebie – Razem w Zakrzewie”.

Wydarzenie od samego początku przyciągnęło wielu mieszkańców – od najmłodszych dzieci, przez młodzież i rodziców, aż po seniorów. Choć imprezy tego typu na stałe wpisały się już w kalendarz szkolnych tradycji, tegoroczna edycja miała przede wszystkim przypomnieć o wartości wspólnego spędzania czasu.

Ponad codziennym pośpiechem

Organizatorzy i uczestnicy zwracali uwagę na to, że w dzisiejszym, zabieganym świecie, chwile spędzone twarzą w twarz z drugim człowiekiem stają się wartością bezcenną.

– Mottem i myślą przewodnią naszego festynu jest „Blisko Siebie – Razem w Zakrzewie”. Co to znaczy? Integrujemy się, bo gdzieś uciekliśmy od siebie, bo gdzieś zatraciliśmy siebie w pogoni za pieniędzmi czy za innymi rzeczami. Zapomnieliśmy o drugiej osobie – zauważa Beata Słowik, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Zakrzewie. – Dla nas szczególnie rodzina jest miejscem, gdzie życie się zaczyna, ale miłość nigdy się nie kończy. Ten festyn dedykuję zarówno dorosłym, jak i dzieciom.

Wydarzenie zorganizowano przy wsparciu Samorządu Województwa Mazowieckiego, którego przedstawiciele również podkreślali rolę budowania relacji w małych społecznościach.

– Bardzo się cieszę, że społeczność szkolna integruje się właśnie w ten sposób, poprzez choćby takie festyny – mówił obecny na miejscu Rafał Rajkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego. – Proszę zauważyć, że są tutaj dzisiaj zarówno uczniowie, jak i rodzice. Cała społeczność w wymierny sposób daje wyraz tego, że potrafi się zintegrować i potrafi ze sobą rozmawiać. Dzisiaj to jest bardzo ważne.

Sentymentalny powrót do szkoły

Dla wicemarszałka wizyta w Zakrzewie miała także bardzo osobisty charakter, związany z jego przeszłością zawodową.

– To jest moje miejsce na ziemi, gmina Zakrzew, tu mieszkam i tu wybudowałem dom. W tej szkole byłem nauczycielem przez siedem lat i bardzo mile wspominam ten czas. Fajnie było tu wrócić i zobaczyć wciąż ten sam entuzjazm moich koleżanek i kolegów, którzy w dalszym ciągu uczą i kształcą młodzież.

Lokalna bliskość sprzyjała swobodnej atmosferze. Jak zaznaczyła dyrektor placówki, Zakrzew to miejsce, gdzie mieszkańcy dobrze się znają i wspólnie tworzą „małą ojczyznę”, w której szkoła naturalnie skupia codzienne życie dzieci i ich rodzin.

Atrakcje dla każdego i międzypokoleniowa wymiana

Na uczestników czekał zróżnicowany program. Na scenie można było podziwiać występy artystyczne lokalnych talentów, na placu królowały atrakcje dla najmłodszych, w tym dmuchańce i animacje, a starsi oraz młodsi chętnie brali udział w konkursach i zawodach sportowych.

Majowe popołudnie stało się także okazją do spotkania absolwentów szkoły, którzy dziś przyprowadzają do niej swoje własne dzieci, tworząc naturalną szansę na międzypokoleniowe rozmowy.

– Pracuję w szkole w Zakrzewie już od 30 lat. Największą radością jest dla mnie widok tych wielopokoleniowych rodzin – podsumowuje Beata Słowik. – To cudowne, kiedy przychodzi do mnie dziecko i pyta: „Proszę pani, proszę mi powiedzieć, w której ławce siedział mój tata i jakie miał świadectwo?”. Wtedy odpowiadam: „Zapytaj babcię”.

Dobra pogoda, wypełniony po brzegi program z atrakcjami dla dzieci oraz sportowe emocje złożyły się na udane, majowe popołudnie. Przed zbliżającymi się wakacjami i gorączką wystawiania końcowych ocen, festyn upłynął w swobodnej, piknikowej atmosferze, będąc dla całej społeczności po prostu dobrą okazją do spędzenia wolnego czasu i radosnego rozpoczęcia weekendu.