Wydarzenie od samego początku przyciągnęło wielu mieszkańców – od najmłodszych dzieci, przez młodzież i rodziców, aż po seniorów. Choć imprezy tego typu na stałe wpisały się już w kalendarz szkolnych tradycji, tegoroczna edycja miała przede wszystkim przypomnieć o wartości wspólnego spędzania czasu.
Ponad codziennym pośpiechem
Organizatorzy i uczestnicy zwracali uwagę na to, że w dzisiejszym, zabieganym świecie, chwile spędzone twarzą w twarz z drugim człowiekiem stają się wartością bezcenną.
– Mottem i myślą przewodnią naszego festynu jest „Blisko Siebie – Razem w Zakrzewie”. Co to znaczy? Integrujemy się, bo gdzieś uciekliśmy od siebie, bo gdzieś zatraciliśmy siebie w pogoni za pieniędzmi czy za innymi rzeczami. Zapomnieliśmy o drugiej osobie – zauważa Beata Słowik, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Zakrzewie. – Dla nas szczególnie rodzina jest miejscem, gdzie życie się zaczyna, ale miłość nigdy się nie kończy. Ten festyn dedykuję zarówno dorosłym, jak i dzieciom.
Wydarzenie zorganizowano przy wsparciu Samorządu Województwa Mazowieckiego, którego przedstawiciele również podkreślali rolę budowania relacji w małych społecznościach.
– Bardzo się cieszę, że społeczność szkolna integruje się właśnie w ten sposób, poprzez choćby takie festyny – mówił obecny na miejscu Rafał Rajkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego. – Proszę zauważyć, że są tutaj dzisiaj zarówno uczniowie, jak i rodzice. Cała społeczność w wymierny sposób daje wyraz tego, że potrafi się zintegrować i potrafi ze sobą rozmawiać. Dzisiaj to jest bardzo ważne.
Sentymentalny powrót do szkoły
Dla wicemarszałka wizyta w Zakrzewie miała także bardzo osobisty charakter, związany z jego przeszłością zawodową.
– To jest moje miejsce na ziemi, gmina Zakrzew, tu mieszkam i tu wybudowałem dom. W tej szkole byłem nauczycielem przez siedem lat i bardzo mile wspominam ten czas. Fajnie było tu wrócić i zobaczyć wciąż ten sam entuzjazm moich koleżanek i kolegów, którzy w dalszym ciągu uczą i kształcą młodzież.
Lokalna bliskość sprzyjała swobodnej atmosferze. Jak zaznaczyła dyrektor placówki, Zakrzew to miejsce, gdzie mieszkańcy dobrze się znają i wspólnie tworzą „małą ojczyznę”, w której szkoła naturalnie skupia codzienne życie dzieci i ich rodzin.
Atrakcje dla każdego i międzypokoleniowa wymiana
Na uczestników czekał zróżnicowany program. Na scenie można było podziwiać występy artystyczne lokalnych talentów, na placu królowały atrakcje dla najmłodszych, w tym dmuchańce i animacje, a starsi oraz młodsi chętnie brali udział w konkursach i zawodach sportowych.
Majowe popołudnie stało się także okazją do spotkania absolwentów szkoły, którzy dziś przyprowadzają do niej swoje własne dzieci, tworząc naturalną szansę na międzypokoleniowe rozmowy.
– Pracuję w szkole w Zakrzewie już od 30 lat. Największą radością jest dla mnie widok tych wielopokoleniowych rodzin – podsumowuje Beata Słowik. – To cudowne, kiedy przychodzi do mnie dziecko i pyta: „Proszę pani, proszę mi powiedzieć, w której ławce siedział mój tata i jakie miał świadectwo?”. Wtedy odpowiadam: „Zapytaj babcię”.
Dobra pogoda, wypełniony po brzegi program z atrakcjami dla dzieci oraz sportowe emocje złożyły się na udane, majowe popołudnie. Przed zbliżającymi się wakacjami i gorączką wystawiania końcowych ocen, festyn upłynął w swobodnej, piknikowej atmosferze, będąc dla całej społeczności po prostu dobrą okazją do spędzenia wolnego czasu i radosnego rozpoczęcia weekendu.