Najważniejszą walkę już wygrał. Teraz cała Polska walczy o powrót nastolatka do jak najlepszej sprawności. Mowa o Dominiku Hołuju, który stracił obie nogi w wypadku kolejowym w Woli Bierwieckiej. Chłopak opuścił już Oddział Intensywnej Terapii. Teraz lekarze skupiają się na leczeniu ran po amputacji obu kończyn, tak żeby jak najszybciej Dominik mógł rozpocząć proces doboru specjalistycznych protez.
Rany muszą być zagojone w 100%. To jest proces, który po prostu jeszcze trwa. To nie jest ten moment, kiedy możemy dobierać protezy. Później muszą przyjechać specjaliści, eksperci, którzy oszacują, jak wygląda ten kikut, zobaczą jak jak t te tkanki się zrastają, wyglądają. No i wtedy dopiero dobiorą odpowiednie protezy. Mówi prezes Fundacji Podaruj Dobro Daniel Kocur.
Dominik zdaje sobie sprawę, że cała Polska go wspiera i wie jak duża pomoc płynie w jego kierunku. Jego rodzice cały czas są przy nim
Widać pierwsze, nawet uśmiechy, radość, w jakimś sensie, jeżeli można mówić tu o radości, wiadomo. Pierwsze takie oznaki takiej wdzięczności dobra płynącego od Polaków, bo Dominik jest informowany tutaj na bieżąco przez rodziców.- dodaje Daniel Kocur
Na stronie fundacji "Podaruj dobro" cały czas prowadzona jest zbiórka, dzięki której zakupione zostaną protezy, ale nie tylko. Środki ze zbiórki zostaną również przeznaczone na rehabilitacje oraz dostosowanie domu chłopaka do jego potrzeb.
Przypomnijmy do tragicznego wypadku doszło 14 lutego. Swoje śledztwo w sprawie tragedii prowadzą koleje mazowieckie oraz urząd transportu kolejowego. Na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów. Nie znane są też wyniki obu kontroli.