Mroźna zima i letnie upały to najtrudniejszy czas w radomskim schronisku. Ostatnie temperatury dochodzące w Radomiu do 38-39 stopni nie tylko źle wpływają na ludzi, ale także na zwierzęta. Pracownicy radomskiego schroniska i wolontariusze robią wszystko by pomóc psom i kotom.
Te które są w murowanych pomieszczeniach mają wybiegi, mają zdecydowanie warunki lepsze niż te, które są w kojcach. Jest tam buda, mają miejsce do biegania- ale jest bardzo ciężko, gorąco. Robimy wszystko, co możliwe by im pomóc. Mają baseny z wodą, lejemy wodę kilkakrotnie w ciągu dnia. Mają pełne miski wody do do picia. Tam, gdzie jest słońce są jeszcze poszwy, poszewki, które są zlewane wodą, aby miały tu trochę chłodniej. Jest ciężko, ale na szczęście odpukać nic złego się nie zdarzyło. Nasze zwierzęta są zaopiekowane, bo są pod kontrolą, są w schronisku, pod opieką lekarza. Nie bądźmy obojętni i przynajmniej tą wodę, tam, gdzie jest tylko możliwe, wystawmy - mówi Maryla Rybińska z radomskiego schroniska dla zwierząt.
Schroniska apeluje o przywożenie cienkich rzeczy, które mogą posłużyć do ochłodzenia boksów. Chodzi m.in, o zużyte obrusy, poszewki na pościel oraz ręczniki.
Zobacz galerię z zakopania kapsuły z okazji 50 rocznicy robotniczego protestu.