Inicjatorzy referendum wskazują m.in. na wysokie zadłużenie gminy oraz nieadekwatne wynagrodzenia władz gminy. W ich ocenie wójt podejmuje decyzje sprzeczne z wolą mieszkańców, czego przykładem miały być starania o przywrócenie Jedlińskowi statusu miasta, mimo negatywnego wyniku konsultacji społecznych.
Ponieważ tych spraw trochę się nawarstwiało, więc uznaliśmy, że jest to najlepszy moment, żeby pokazać, że z mieszkańcami trzeba się liczyć, bo to przecież radni i wójt są dla mieszkańców, a nie odwrotnie - mówi Grzegorz Kowalczyk przedstawiciel inicjatywy referendalnej, mieszkaniec gminy Jedlińsk.
W czerwcu Prokuratura Rejonowa Radom–Wschód skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Kamilowi Dziewierzowi (wyraził zgodę na publikację pełnego nazwiska). Według śledczych wójt miał żądać od podległych mu dyrektorów jednostek pieniędzy na prezenty dla polityków, przywłaszczając co najmniej 11,8 tys. zł. Jak informowała prokuratura, w trakcie śledztwa wójt nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. Złożył obszerne wyjaśnienia, w których wszystkiemu zaprzeczył i stwierdził, że został pomówiony. Za zarzucane czyny grozi kara do 10 lat więzienia.