48 latek, który usłyszał zarzuty za rzucenie butelką w pracownika Korony stracił pracę. Był zatrudniony w Miejskim Urzędzie Pracy

2026-02-17 13:25

Rzucił butelką po meczu Radomiaka i Korony - stracił pracę w Miejskim Urzędzie Pracy. To kolejne konsekwencje dla 48 latka, który wczoraj usłyszał zarzuty. W zdarzeniu poszkodowany został pracownik Korony Kielce.

MUP

i

Autor: WW

Przypomnijmy. Wczoraj 48 latek usłyszał zarzuty w radomskiej prokuratury.  Jako środek zapobiegawczy prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji – mężczyzna ma się stawiać na komisariacie. Agresywny kibic Radomiaka otrzymał też zakaz udziału w imprezach masowych o charakterze sportowym. Nie może się również zbliżać do miejsc, w których takie imprezy się odbywają, na odległość mniejszą niż 100 metrów. 

Jednak to nie koniec konsekwencji. Bo dziś komunikat w jego sprawie wydał Miejski Urząd Pracy w Radomiu:

W związku z incydentem podczas meczu Radomiaka Radom i Korony Kielce w Radomiu informujemy, że osoba, której dotyczy sprawa, nie jest już pracownikiem Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu.

Winda spadła z seniorem do maszynowni

Po meczu ukarany został także 56latek, który wbiegł na murawę. Mieszkaniec pow. radomskiego został wyprowadzony poza boisko i przekazany policjantom. Mężczyzna miał ponad promil alkoholu w organizmie i trafił do policyjnej izby zatrzymań. W niedzielę sąd ukarał go grzywną w wysokości 4 tys. zł i orzekł wobec niego trzyletni zakaz stadionowy na wszystkie mecze Radomiaka. 

Zobacz galerię z budowy żłobka w Prztyku: