Stanisław Kowalski to uczestnik robotniczego radomskiego protestu w 1976 roku. Sądzono go w lipcu w trakcie jednego z tzw. procesów pokazowych. Skazany na 3 lata więzienia w celi przesiedział 7 miesięcy. W ostatnich kilkunastu latach był prezesem Stowarzyszenia Czerwiec 76. Zabiegał o pamięć o radomskim czerwcu i godne rocznicowe obchody tamtych wydarzeń. Zmarł dwa lata temu. Teraz jego syn zamierza kontynuować jego działania, a służyć ma temu fundacja.
- Chcemy przede wszystkim dotrzeć do młodych ludzi- uczniów szkół podstawowych i średnich. Jednak oni nie chcą uczestniczyć w kolejnych lekcjach i apelach na temat historycznych wydarzeń. Dlatego też chcemy razem z Instytutem Pamięci Narodowej zorganizować turniej piłkarski z historią w tle. Pierwszy taki turniej planujemy w kwietniu. Na samym początku opowieść i wystawa o czerwcu 76, a później przejdziemy sobie do tego turnieju i sportowych zmagań. W planie mamy także reportaże ze świadkami wydarzeń sprzed 50 lat. Wielu z nich nie ma już z nami, tak jak mojego taty. Dlatego chcemy digitalizować materiały o radomskim czerwcu 76. Naszym celem jest też doprowadzenie do publicznej projekcji filmu "Klecha" o księdzu Romanie Kotlarzu - mówi Łukasz Kowalski twórca Fundacji Czerwiec 76 im. Stanisława Kowalskiego.
Fundacja chcę współpracować między innymi Stowarzyszeniem Czerwca 76, Instytutem Pamięci Narodowej oraz Fundacją Jana Olszewskiego.
Zobacz galerię z pokazu Forda Mustanga, który trafił do Mazowieckiej Policji: