Lotnisko w Radomiu. Trwa śledztwo prokuratury w sprawie niegospodarności

Prokuratura w Lublinie od listopada ubiegłego roku prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niegospodarności przy budowie Portu Lotniczego Warszawa-Radom. Postępowanie zostało wszczęte po analizie Najwyższej Izby Kontroli. Samo lotnisko jest w finansowych tarapatach praktycznie od początku "nowej" działalności.

Terminal lotniska Warszawa-Radom z widocznym napisem nad wejściem. O śledztwie prokuratury przeczytasz na Eska Radom.
Autor: Tomasz Radzik

Biegli mają ocenić, czy budowa Portu Lotniczego Warszawa-Radom była opłacalna. Przypomnijmy, prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie po analizie Najwyższej Izby Kontroli. Wynika z niej, że wydanie ponad 700 milionów złotych na budowę nie miało sensu ekonomicznego.

Śledczy z Lublina badają, czy doszło w tej sprawie do przekroczenia uprawnień oraz niegospodarności przy budowie lotniska w Radomiu. Inwestycja pochłonęła więcej pieniędzy niż zakładano.

Aktualnie oczekujemy na dokumenty z Ministerstwa Infrastruktury, dotyczące administracyjnego podziału ruchu lotniczego. Treść uzyskanych dokumentów oraz wnioski wyciągnięte z ich analizy będą determinowały dalsze czynności w sprawie - powiedziała nam Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka lubelskiej prokuratury. - Po uzyskaniu dokumentów powołani zostaną biegli, którzy będą mieli na celu ustalenie czy ta inwestycja była uzasadniona pod względem ekonomicznym oraz rynkowym.

Lotnisko w Radomiu od początku "nowej działalności", czyli od 2023 roku jest też w finansowych tarapatach. Port przynosi straty, a jak informuje spółka Państwowe Porty Lotnicze, straty za ubiegły rok wyniosły ponad 40 milionów złotych. Wynika to z proporcjonalnie mniejszej - co do założeń PPL - frekwencji pasażerów na lotnisku.

Terminal został bowiem zaprojektowany tak, by w komfortowych warunkach obsłużyć 3-4 mln podróżnych rocznie, podczas gdy ubiegły rok zamknął się wynikiem 95 646 obsłużonych pasażerów - powiedział nam Łukasz Rusiniak z biura prasowego PPL. - Wymiernym efektem tej dysproporcji są wyniki finansowe. W 2025 roku strata ze sprzedaży usług portu wyniosła 61,3 mln zł przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 11,3 mln zł i kosztach operacyjnych rzędu 72,6 mln zł. Po uwzględnieniu dodatkowych przychodów wynikających ze zwrotu części nakładów poniesionych na budowę, zgodnie z umowami dzierżawy zawartymi z Gminą Miasta Radom, która jest właścicielem terenu, strata z działalności operacyjnej wyniosła 44,3 mln zł.

Spółka PPL w związku ze złą sytuacją finansową radomskiego lotniska planuje wprowadzić działania naprawcze. Mają one polegać na przenoszeniu części pracowników lotniska w Radomiu na warszawskie Okęcie.

Tam, gdzie jest to możliwe i uzasadnione, oferujemy pracownikom z Radomia pracę na Lotnisku Chopina. Stołeczny port obsługuje obecnie rekordowe potoki pasażerów i każda para wykwalifikowanych rąk do pracy jest tam niezwykle cenna. Dzięki tak głębokiej synergii skutecznie optymalizujemy koszty w Radomiu, jednocześnie zabezpieczając miejsca pracy naszych specjalistów i uzupełniając braki kadrowe w Warszawie - tłumaczy Rusiniak.

W czerwcu - jak donosił PPL - lotnisko w Radomiu obsłużyło rekordowe ponad 16 tysięcy pasażerów. To najwyższy wynik w historii portu.