To był radosny marsz. Ubrani w niebieskie rzeczy uczniowie, nauczyciele i rodziców w korowodzie przeszli z pl. Konstytucji 3 maja pod Urząd Miejski w Radomiu. Po raz kolejny pokazali tym samym, że autyzm to nie choroba czy wada, lecz inny sposób patrzenia na świat i odbierania otoczenia. To ważne byśmy umieli pomóc i zrozumieć osobę w spectrum, bo liczba uczniów rośnie.
- W tej chwili nie ma klasy, gdzie nie byłoby dziecka z orzeczeniem o spectrum autyzmu. Te dane są zatrważające. Cieszy, to że powstają nowe metody pracy z tymi uczniami. Są nawet metody alternatywnej komunikacji. Jednak jest jeszcze wiele do zrobienia, chodzi też o integrację takich dzieci ze społeczeństwem - mówi Katarzyna Ziętek ze Stowarzyszenia Karuzela, jedna z organizatorek dzisiejszego marszu.
Marsz odbył się po raz 11.
Zobacz galerię ze żłobka na Michałowie: