Nowe fakty w sprawie tragedii w Zwoleniu. 8-latek skakał z molo do wody

2026-06-30 9:18

Znamy nowe ustalenia śledczych dotyczące utonięcia 8-letniego chłopca w zalewie w Zwoleniu, do którego doszło 25 czerwca. Jak wynika z relacji prokuratury, dziecko skakało z molo do wody, po czym w pewnym momencie nie wypłynęło na powierzchnię. Kąpielisko w tym miejscu było niestrzeżone.

Dwie dłonie tonącego człowieka wystające z ciemnej, wzburzonej wody o zachodzie słońca, symbolizujące rozpacz i potrzebę pomocy. Zdjęcie ilustruje tragiczne zdarzenia utonięć, o których możesz przeczytać na naszym portalu.
Autor: Pixabay.com Skurcz mięśni może prowadzić do utonięcia

Tragiczne zdarzenie rozegrało się w miniony czwartek. Chłopiec przebywał nad zalewem w towarzystwie ojca oraz starszej siostry. Śledczy potwierdzają przebieg wydarzeń, który doprowadził do nieszczęścia.

– Z ustaleń śledczych wynika, że chłopczyk skakał z molo do wody. Za kolejnym razem już nie wypłynął – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Aneta Góźdź.

Akcja ratunkowa na niestrzeżonym terenie

Gdy bliscy zorientowali się, że chłopiec zniknął pod lustrem wody, rozpoczęli jego poszukiwania, a na miejsce wezwano służby ratunkowe. Mimo podjętej reanimacji, życia 8-latka nie udało się uratować – lekarz stwierdził zgon. Warto zaznaczyć, że w miejscu, w którym doszło do tragedii, nie było ratowników.

Śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu wszczęła w tej sprawie śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy badają okoliczności zdarzenia, w tym kwestię opieki nad dzieckiem. W toku czynności ustalono, że ojciec chłopca w chwili wypadku był pod wpływem alkoholu (badanie wykazało ponad pół promila). Mężczyzna nie został zatrzymany.

Przesłuchania najbliższych odbędą się w najbliższych dniach.

– Przesłuchani zostaną świadkowie, w tym osoby, pod których opieką chłopiec przebywał. Bezpośrednio po zdarzeniu, z uwagi na stan psychofizyczny bliskich, czynności te nie zostały wykonane – dodaje prokurator Aneta Góźdź.

Apel służb o rozwagę!

To tragiczne zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem o tym, jak nieprzewidywalna bywa woda, nawet jeśli wydaje się spokojna. Policja i ratownicy co roku apelują o korzystanie wyłącznie z kąpielisk strzeżonych, gdzie nad bezpieczeństwem osób pływających czuwają wykwalifikowani ratownicy. Przypominają również, że woda i alkohol to połączenie, które drastycznie obniża zdolność oceny ryzyka i czasu reakcji, co w krytycznych sytuacjach może skończyć się tragedią.