26-letni mieszkaniec powiatu radomskiego otrzymał telefon od mężczyzny podającego się za pracownika banku. Namówiono mężczyznę do zalogowania się w aplikacji banku, po czym przejęli dostęp do konta i złożyli wniosek kredytowy na kwotę 50 000 zł. Zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na działanie banku, jednak pokrzywdzony stracił 2000 złotych potwierdzając ten przelew. W kolejnym przypadku oszuści namówili 76-letnią mieszkankę Radomia do inwestowania swoich oszczędności. Jednak zamiast zysków seniorka straciła blisko 25 000 złotych.
To tylko niektóre z przypadków oszustw jakie podaje na swojej stronie radomska policja. W prawie wszystkich sytuacjach oszuści proszą o swoje dane i dzięki temu okradają nasze konta.
- Przypominamy, że zawsze musimy być czujni i mieć się na baczności, zwłaszcza gdy chodzi o nasze pieniądze i dane wrażliwe. Każdorazowo, gdy proszeni jesteśmy o wykonanie transakcji z naszego rachunku bankowego, przekazanie danych służących do logowania na konto bądź gotówki nieznanej nam osobie bądź wpłatę pieniędzy na techniczne konta zastanówmy się, czy nie jest to potencjalne oszustwo. W takich przypadkach należy bezwzględnie starać się zweryfikować tożsamość osoby, która do nas dzwoni. Warto dwa razy zastanowić się i dokładnie wszystko sprawdzić przed wykonaniem czynności zleconej nam przez głos w słuchawce, aby nie stracić życiowych oszczędności - mówi Justyna Jaśkiewicz z radomskiej policji.
Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tych przestępstw. Dlatego w każdym wypadku należy o próbę oszustwa zgłosić na policji.
Zobacz galerię z budowy żłobka w Przytyku.