Z ustaleń śledczych wynikało, że 52-letni mężczyzna i jego 45-letnia żona, nauczyciele miejscowej szkoły, wyszli wraz z 15-letnią córką na wieczorny spacer. W pewnym momencie w idącą poboczem rodzinę z impetem wjechała Mazda 6. Wskutek doznanych urazów śmierć na miejscu poniósł mężczyzna uczestniczący w wypadku. Trzy dni później w szpitalu zmarła jego 15-letnia córka. Trzecia piesza doznała licznych obrażeń skutkujących ciężką, długotrwałą chorobą. Śledczy ustalili, że kierujący samochodem student jechał za szybko. W miejscu, w którym doszło do wypadku, obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, tymczasem on jechał dwa razy szybciej.
Oprócz kary bezwzględnego więzienia sąd wydał kierowcy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez 5 lat. Dodatkowo będzie musiał wypłacić rodzinie zmarłych nawiązki za spowodowanie wypadku - mówi Renata Król rzecznik radomskiego sądu okręgowego.
Wyrok nie jest prawomocny.
Zobacz galerię z odnowionego fresku w kamienicy przy ul Żeromskiego: