Po ostatnim gwizdku na murawę wbiegł pseudokibic, który popchnął jednego z piłkarzy drużyny gości, Tamara Svetlina. Piłkarze Korony rzucili się na napastnika co doprowadziło do przepychanek miedzy drużynami. Dodatko z trybun została rzucona butelka, która trafiła w dyrektora marketingu Korony Kielce.
56 latek który wbiegł na murawę został zatrzymany przez ochronę, po czym trafił do policyjnej celi.
Mężczyzna w czasie zatrzymania był nietrzeźwy. Policjanci wobec mężczyzny wdrożyli tryb przyspieszony i już w niedziele stanął przed sądem. Usłyszał wyrok zapłaty 4 tys. złotych grzywny oraz 3 letni zakaz stadionowy, który dotyczy wszystkich meczy rozgrywanych przez klub Radomiaka - mówił aspirant Marcin Sawicki z Mazowieckiej Policji
Mężczyzna, który po piątkowym meczu prawdopodobnie rzucił butelką jednego z pracowników Korony Kielce przebywa obecnie w celi. Z mężczyzną będą prowadzone dalsze czynności.
Zobaczcie także nasza galerie zdjęć: Drony, sonary i ratownicy na lodzie. Trwają poszukiwania zaginionego seniora!