Z relacji służb, które przybyły do mieszkania wynikało, że lokal był wychłodzony. Woda w butelkach była zamrożona, na oknach był szron. Śledczy zdecydowali się zlecić sekcję zwłok dziecka.
- Lekarz stwierdził, że przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa z rozpoczynającym się śródmiąższowym zapaleniem płuc. Natomiast jeśli chodzi o warunki w jakich to dziecko przebywało mogły mieć wpływ na zgon, biegły wypowie się w dalszej części postępowania po zapoznaniu się z całokształtem materiału dowodowego - mówi Cezary Ołtarzewski, Prokurator Rejonowy z Prokuratury Radom Wschód.
Obecnie śledztwo toczy się w sprawie, nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów.
Zobacz galerię z budowy żłobka w Przytyku: