Jak przyznają sadownicy straty trzeba już liczyć w milionach. Są miejsca gdzie na tysiąc sprawdzonych kwiatów tylko w 50 znajduje się zielony zarodnik, z którego może powstać jabłko. Sytuacja jest bardzo trudna przyznają plantatorzy
W tym momencie sadownicy wysyłają termometry, zdjęcia, gdzie jest -9, -10. -12 stopni z dzisiejszej nocy, Tutaj to ciężko powiedzieć, czy w ogóle jakikolwiek plon będzie. Przy takich temperaturach żadna roślina rozhartowana na wiosnę nie jest w stanie po prostu przetrwać. To nie jest sytuacja, że my tak mówimy0 jak w tamtym roku -, że były przymrozki, będzie mniej jabłek. W tamtym roku mieliśmy 4 miliony to jabłek. A ja uważam, że w tym roku to nie wiem czy czy będzie milion - mówi Izabela Kaczorowska mieszkanka powiatu grójeckiego, autorka bloga Kobieta w sadzie
W gminach pojawiają się już pierwsze spotkania dla poszkodowanych rolników i sadowników.
Zobacz galerię z pożegnania Łukasza Litewki w Radomiu: