Już po raz kolejny Kozienice stały się areną zmagań polskich triathlonistów. W ciągu dwóch dni zawodnicy mogli wybrać kilka odmian triathlonu. W sobotę w aquathlonie mogły startować dzieci. W niedzielę odbył się Triathlon Super Sprint, Sprint oraz sztafety. W głównym triathlonie najszybszy zawodnik pokonał wszystkie 3 konkurencję w godzinę.
Dystans wydaje się bardzo krótki, bardzo taki przyjemny, bezpieczny. Uwielbiam tu pływać. Drugi raz tu jestem, więc bardzo mi się to podoba. Rower jest niesamowicie szybki nie ma żadnych zakrętów, które by wybijały z rytmu. Cały czas się jedzie w dobrym tempie. Biega się na płaskiej, szybkiej trasie. Jedyne, co mogło przeszkadzać, to dość wysoka temperatura - mówi Wojciech Kopyciński pierwszy na mecie kozienickiego triathlonu.
Najszybsza kobieta pokonała kozienicki triathlon w godzinę i 10 minut.
Wystartowaliśmy w samo południe, także no najciężej było po prostu walczyć z ciepłem. W tej chwili sa zapewne 34 stopnie. Najtrudniej było na rowerze. Ja w tym roku nie trenowałam roweru, także wyjechałam pierwsza. Nie bardzo potrafiłam wyczuć tempo i nie wiedziałam, czy jadę za wolno, czy jadę za szybko, czy za mocno i tutaj szukałam pomocy. Dojechałam cały czas sama i zastanawiałam się, jak będzie na biegu. Pierwsza runda była bardzo ciężka po tym rowerze, później już nogi trochę doszły do siebie i dałam radę dobiec na pierwszym miejscu - mówi Maria Cześnik, pierwsza kobieta na mecie kozienickiego triathlonu.
Na starcie kozienickiego triathlonu stanęło dziś 300 sportowców. Patronem medialnym imprezy było Radio Eska.