Zarzut doprowadzenia do wypadku kolejowego usłyszał we wtorek, 9 czerwca kierownik pociągu Kolei Mazowieckich. To po dramatycznym wypadku w Woli Bierwieckiej, w wyniku którego o życie walczył 17-latek.
Do wypadku doszło 14 lutego. 17-letni Dominik na stacji Wola Bierwiecka pomagał kobiecie z wózkiem wyjść z pociągu. Nie zdążył jednak wrócić do środka, bo drzwi przytrzasnęły mu rękę. Pociąg ruszył, a nastolatek upadł na tory, w wyniku czego stracił obie nogi oraz dłoń.
Po wypadku prokuratura wszczęła postępowanie, jednak do tej pory prowadzone było w sprawie, tj bez postawienia zarzutów. Przypomnijmy, śledczy są już w posiadaniu raportu Urzędu Transportu Kolejowego, z którego wynika, że doszło do aż 24 zaniedbań ze strony Kolei Mazowieckich. Spółka natomiast nie zgadza się z tymi nieprawidłowościami, przygotowała również swój raport z wypadku.