W nocy z 3 na 4 sierpnia około godz. 1.00 na policję zadzwonił mężczyzna, którego obudziły krzyki dobiegające z pobliskiego pola. Gdy policjanci udali się na miejsce, zastali tam zgłaszającego. Mężczyzna widział dwie uciekające osoby. W trawie funkcjonariusze ujawnili ciało kobiety Kilka godzin później zatrzymano dwie osoby powiązane ze sprawą. Około godziny 5.00 ujęto 30-letniego mężczyznę z powiatu radomskiego, który ukrywał się w pobliżu miejsca zdarzenia, a w województwie łódzkim 45-letnią kobietę. Postawiono im zarzuty zabójstwa, a sąd zdecydował o areszcie. Prokuratura bada jaki mógł być motyw i przebieg zdarzenia.
- Jak ustalono, podejrzany mężczyzna wywołał kobietę z mieszkania na zewnątrz, natomiast podejrzana zadawała jej młotkiem uderzenia w głowę. Zatrzymana kobieta przyznała się do popełnienia czynu, niemniej jednak podniosła, że inicjatorem tego zabójstwa był mężczyzna. W przypadku tego mężczyzny, któremu zarzuty postawiono, ten nie przyznał się do zarzucanego czynu, natomiast nie zaprzeczył temu, że był w miejscu zdarzenia. Podejrzani zostali tymczasowo aresztowani, natomiast prokuratura dalej będzie i gromadziła dowody w tej sprawie i pozyskiwała te dowody. Wywołana zostanie opinia biegłego z zakresu DNA. Dodatkowo niewykluczone, że przy takim charakterze zbrodni istotnym będzie tutaj też jeszcze wywołanie opinii sądowo-psychiatrycznej, jeśli chodzi o obojga podejrzanych - mówi Aneta Góźdź rzecznik radomskiej prokuratury.
Za popełnione przestępstwo podejrzanym może grozić nawet kara dożywotniego więzienia.
Zobacz galerię z zawodów w siatkówce plażowej: