Wszystkie ręce na pokład. Streetworkerzy, strażnicy miejscy i pracownicy socjalni starają się pomóc bezdomnym w Radomiu przetrwać zimę. Odwiedzają pustostany, altanki, klatki schodowe dworce a nawet węzły ciepłownicze. Sprawdzają czy nikt nie potrzebuje pomocy medycznej. Zachęcają do skorzystania z noclegowni. Pomóc może każdy, kiedy widzimy osobę bezdomną na ławce albo klatce schodowej możemy zgłosić to na numer alarmowy 112, albo do straży miejskiej 996.
- Na szczęście od lat nie mieliśmy sytuacji, że ktoś z bezdomnych zamarzł. Osoby w kryzysie bezdomności są narażeni na wychłodzenie co powoduje problemy z krążeniem, problemy z oddychanie. Organizm jest wymęczony, rośnie ryzyko uzależnień. To są rzeczy ze sobą połączone. Oni proszą nasz przede wszystkim o takie podstawowe rzeczy jak jedzenie, kosmetyki, ciepłe ubrania. I tu apel, jeżeli ktoś ma zbędne zimowe męskie kurtki, buty zimowe to można to przynosić do magazynu Caritas przy ul. Kościelnej -mówi Hubert Kaczmarczyk streetworker Caritas diecezji radomskiej.
Przypomnijmy. W Radomiu osoby w kryzysie bezdomności mogą znaleźć pomoc w Schronisku dla bezdomnych kobiet przy ul. Zagłoby3. Schronisku dla mężczyzn i ogrzewalni przy ul. Słowackiego 188, kawiarni dla bezdomnych przy ul. 25 czerwca.
Zobacz galerię z budowy żłobka w Przytyku