Makabryczne odkrycie po kolizji w Radomiu! W aucie był martwy pasażer

Dramatycznego odkrycia dokonali policjanci wezwani na miejsce kolizji. Doszło do niej w piątek, 23 października na ul. Energetyków w Radomiu. Osobowy Ford uderzył tam w tył Toyoty.

policja radom
Autor: Wojciech Wójcikowski

Kolizja na światłach i... martwy pasażer. Makabrycznego odkrycia dokonali policjanci wezwani na miejsce wypadku.

Osobowy Ford wjechał w tył Toyoty, która stała na światłach na ul. Energetyków. Okazało się, że dwaj mężczyźni z Forda byli pijani.

W aucie z tyłu był jeszcze jeden mężczyzna, 43-latek, który jak się okazało - nie żyje. Na miejscu policjanci wykonywali czynności z udziałem prokuratora, który zarządził sekcję zwłok. Zarówno kierowca, jak i pasażer zostali osadzeni w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych - powiedziała Justyna Jaśkiewicz z radomskiej policji.

Śledczy sprawdzają w jaki sposób mogło dojść do śmierci pasażera samochodu.

 

ROLKI