"Nie mamy informacji o realnym zagrożeniu" -władze Radomia monitorują w sytuację w szkołach

Władze Radomia na bieżąco monitorują sytuację związaną z bezpieczeństwem w szkołach. Trwa wymiana informacji pomiędzy poszczególnymi służbami. Służby w całym kraju apelują o spokój i nieprzekazywanie niesprawdzonych informacji.

Radom - stolica subregionu na Mazowszu, który czeka na setki milionów zł z samorządu województwa.
Autor: Wojciech Wójcikowski

Wielu rodziców w Radomiu zdecydowało, że ich dzieci nie pójdą na zajęcia. W sieci pojawiają się kolejne często niesprawdzone informacje. Policja apeluję, by weryfikować informacje i opierać się na sprawdzonych źródłach - chodzi o strony rządowe, samorządowe czy media społecznościowe służb. Sytuacje monitorują także władze Radomia. 

Jeżeli chodzi o szkoły w Radomiu, pracują one normalnie. Oczywiście we współpracy z policją jest wzmożony nadzór oraz wzmocnione procedury bezpieczeństwa. Jednak nie ma żadnych obiektywnych przesłanek, które wskazywałyby na to, że jest jakieś rzeczywiste źródło zagrożenia, które by powodowało, że uczniowie nie mogą przebywać w szkołach. Dlatego wzmacniamy te procedury bezpieczeństwa. Jesteśmy w pełnej koordynacji, zbieramy meldunki od policji.Nie wydarzyło się nic, co by wskazywało na to, żeby zagrożenie miało charakter realny - mówi Rafał Górski sekretarz miasta

ROLKI