Przed radomskim sądem rozpoczął się proces byłego proboszcza, który miał zabić bezdomnego.

Na ławie oskarżonych zasiadł były proboszcz jednej z parafii w powiecie grójeckim. W Radomskim Sądzie Rejonowym Mirosława M., który jest oskarżony miał zabić bezdomnego. Zrobił to ze szczególnym okrucieństwem.

Oskarżony Mirosław M. siedzi w sądzie między dwoma policjantami. O procesie byłego proboszcza przeczytasz na Eska Radom.
Autor: Piotr Lis / Super Express

Mirosław M. odpowiada za zabójstwo i próbę zabójstwa mężczyzny w kryzysie bezdomności. Jak ustalili śledczy między oskarżonym a ofiarą doszło do konfliktu dotyczącej nieruchomości. Bezdomny miał przekazać duchownemu rodzinny majątek (działkę) w zamian za dożywotnią opiekę, zapewnienie mieszkania i utrzymania. Jednak kiedy zwracał się do proboszcza o pomoc, ten robił się nerwowy. 

Mirosław M. miał pierwszy raz zaatakować bezdomnego 5 czerwca. Jednak pojawili się świadkowie i do zabójstwa nie doszło. Pod koniec lipca doszło do kolejnego ataku. Zbrodni dokonano ze szczególnym okrucieństwem. Były proboszcz miał zadawać ciosy siekierą. 

 Następnie oblał Anatola C. substancją łatwopalną, którą podpalił, w skutek czego pokrzywdzony doznał oparzeń drugiego i trzeciego stopnia obejmujących głowę, tułów, kończyny górne i dolne, czym doprowadził do zgonu pokrzywdzonego - mówił odczytując akt oskarżenia prokurator Andrzej Stojak.

Na początku procesu Mirosław M przyznał, że jest ojcem jednego dziecka. Sąd zdecydował utajnienie rozprawy tylko na czas przesłuchania oskarżonego. Mirosławowi M. za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi kara dożywotniego więzienia. Kolejna rozprawa odbędzie się 21 października. 

ROLKI