Śledztwo w sprawie wypadku w Woli Bierwieckiej trwa nadal. Pokrzywdzeni chcą by biegli zbadali pracę maszynisty

Śledztwo w sprawie wypadku w Woli Bierwieckiej w której ciężko ranny został Dominik Hołuj będzie kontynuowane. Będzie potrzebna kolejna opinia biegłych.

Pociąg Kolei Mazowieckich przy peronie. O śledztwie w sprawie wypadku w Woli Bierwieckiej informuje Eska Radom.
Autor: Wojciech Wójcikowski

Pierwotnie na przełomie października i listopada mógł być już gotowy akt oskarżenia w tej sprawie. Zarzuty usłyszał 48letni Marcin W. kierownik pociągu. Jednak strona pokrzywdzona złożyła dodatkowy wniosek

- Do prokuratury wpłynął wniosek pełnomocnika pokrzywdzonego o rozważenie wywołania opinii biegłego zakresu oceny wypadków kolejowych który. Chodzi o ustalenia oceny zachowania maszynisty podczas tego wypadku. Na dzień jutrzejszy prokuratura zaplanowała zapoznanie z materiałami śledztwa podejrzanego i jego obrońcę. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć że śledztwo nie zostanie zakończone, ponieważ planuje ten wniosek uwzględnić wniosek pokrzywdzonych - mówi Robert Bińczak z prokuratury okręgowej w Radomiu.

Przypomnijmy: Do wypadku doszło, kiedy Dominik pomagał kobiecie z wózkiem. Został przytrzaśnięty drzwiami pociągu. Dostał się między skład a peron. Stracił obie nogi i część dłoni. 18 latek wrócił już do szkoły i uczestnicy w zajęciach. Za nim pierwszy etap rehabilitacji. Dominik Hołuj korzysta już z bionicznej protezy ręki.

 

ROLKI