Szczątki żołnierzy na trasie nowej drogi. Pasjonaci apelują o ochronę mogił w Ciepielowie

2026-05-05 12:44

Ciężki sprzęt rozjeżdża nieoznaczone mogiły żołnierzy Wojska Polskiego z września 1939 roku. Z relacji pasjonatów historii wynika, że podczas budowy nowej trasy w Ciepielowie na wierzch wydobyto ludzkie kości. Winą obarczają urzędniczy chaos i brak przepływu informacji. Według nich nadzorujący prace archeolog miał nie otrzymać precyzyjnych map.

Nowe obwodnice na Mazowsz.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczny jest plac budowy drogi, z świeżo ułożoną ciemnoszarą warstwą asfaltu pośrodku kadru, oddzielającą piaskowe podłoże z wyraźnymi śladami opon od dalszej części budowy. Po lewej stronie tej drogi stoi duża żółta koparka gąsienicowa, a po prawej widoczna jest tylna część żółtej maszyny do układania asfaltu. W tle, na zakręcającej się drodze, znajdują się kolejne maszyny budowlane: dwie mniejsze żółte koparki i zielony walec, a także stosy ziemi i zielone pola z drzewami na horyzoncie. Niebo jest jasne i bezchmurne, a po lewej stronie horyzontu widać wysoką kratową wieżę energetyczną.

O sprawie poinformował Artur Troncik, badacz historii i twórca kanału "Underground Passion". Z ustaleń i materiałów wideo opublikowanych przez pasjonata wynika, że nowa obwodnica Ciepielowa (rozbudowa drogi krajowej nr 79 w woj. mazowieckim) przecina teren niezbadanych miejsc pochówku.

To właśnie w tych okolicach 8 i 9 września 1939 roku toczyły się krwawe walki żołnierzy 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty z przeważającymi siłami Wehrmachtu. To również miejsce tragicznej zbrodni wojennej dokonanej przez Niemców na polskich jeńcach. Na udostępnionym w sieci nagraniu widać pracujące w sektorze koparki oraz wydobyte na powierzchnię ludzkie szczątki.

Jak to możliwe, że na placu budowy objętym nadzorem archeologicznym dochodzi do niszczenia mogił? Wszystko wskazuje na to, że zawiódł przepływ informacji.

Artur Troncik udał się na miejsce budowy dokładnie w rocznicę walk, 9 września. Jak relacjonuje, udało mu się skontaktować z archeologiem pracującym na budowie, Adamem Golańskim, który nie krył zaskoczenia sytuacją. Z informacji pasjonatów wynika, że specjalista nie otrzymał wcześniej od urzędów precyzyjnej dokumentacji (tzw. kwerendy historycznej) wskazującej na dokładne lokalizacje wojennych pochówków.

Opowiedziałem mu wszystko, co wiem. Natomiast już wtedy było, dużo za późno na jakiekolwiek działania, bo wiele rzeczy zniknęło. Staraliśmy się poszukać tych grobów nieznanych żołnierzy. Niestety, one już nie istniały. Archeolog powziął wtedy te moje informacje, zezwolił nam na wejście w teren. Staraliśmy się poszukać, tych grobów nieznanych żołnierzy, tych nieznanych grobów, o których już wtedy wiedziałem. Niestety one już nie istniały. Jedno cudem się uchowało, bo było tak na granicy, a mam tych informacji jeszcze znacznie więcej. Już na sto procent, że tak powiem, potwierdzonych. – mówi w rozmowie z naszą redakcją twórca "Underground Passion" Artur Troncik. 

Pasjonat dodaje, że dysponuje wieloma potwierdzonymi informacjami i dawnymi mapami, które wskazują, że pod zwałami ziemi i gąsienicami koparek mogły bezpowrotnie zniknąć artefakty, a także całe, niewyekshumowane dotąd zbiorowe mogiły. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy warszawski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który odpowiada za realizację tej inwestycji. Czekamy na odpowiedź urzędników.

ZOBACZCIE TAKŻE NASZĄ GALERIĘ: AKCJA SADZENIE LASU Z NADLEŚNICTWEM RADOM