Radomiak Radom wywozi niezwykle cenne trzy punkty z gorącego terenu w Płocku. Choć kibice Wisły liczyli na kolejne pewne zwycięstwo, to Zieloni pokazali charakter i skuteczność w najważniejszym momencie spotkania.
Niedzielne popołudnie na Orlen Stadionie dostarczyło fanom Ekstraklasy sporo emocji, choć na pierwszą (i jak się okazało jedyną) bramkę musieliśmy czekać aż do 73. minuty. To właśnie wtedy stadion uciszył Maurides. Brazylijczyk idealnie odnalazł się w polu karnym po precyzyjnej wrzutce Rafała Wolskiego z rzutu rożnego i strzałem głową skierował piłkę do siatki.
Wisła Płock próbowała odpowiedzieć w samej końcówce, rzucając wszystkie siły do ataku, ale defensywa Radomiaka pod wodzą Bruno Baltazara była dziś jak mur.
Zwycięstwo 1:0 pozwala Radomiakowi odetchnąć z ulgą. Dzięki tym punktom ekipa z Radomia zwiększa dystans nad strefą spadkową. Dla Wisły Płock porażka przed własną publicznością to spory cios w ambicje dotyczące górnej części tabeli. Nafciarze będą musieli szukać punktów w następnej kolejce, by nie stracić kontaktu z czołówką.
Do końca sezonu pozostało jeszcze cztery kolejki. Najbliższe spotkanie Zieloni zagrają u siebie na stadionie przy Struga 4 maja z Lechią Gdańsk. Będzie to kluczowa szansa na podtrzymanie zwycięskiej serii przed własną publicznością. Tydzień później (11 maja, 19:00) zespół uda się pod Wawel na starcie z Cracovią. Przedostatni mecz sezonu to prawdziwy hit. 16 maja (20:15) na stadion przy ul. Struga przyjedzie Lech Poznań. To może być starcie o ogromnym ciężarze gatunkowym dla układu górnej części tabeli. Ostatni mecz sezonu 2025/2026 PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom zagra 23 maja na wyjeździe meczem z Górnikiem Zabrze.
Cztery mecze, dwanaście punktów do podniesienia z boiska. Czy Radomiak utrzyma dobrą passę i zakończy sezon w górnej połowie tabeli? Odpowiedź poznamy już pod koniec maja!