Radom: międzynarodowa szajka złodziei aut na ławie oskarżonych. Przed sądem stanie aż 19 osób

2026-07-03 10:52

Do Sądu Okręgowego w Radomiu trafił akt oskarżenia przeciwko 19 osobom w sprawie międzynarodowego procederu kradzieży i legalizowania samochodów. Według śledczych auta kradzione m.in. we Francji i Belgii trafiały potem do obrotu w Polsce.

Srebrny Peugeot 3008 na lawecie podczas działań służb. O rozbiciu szajki złodziei aut przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: policja/ Materiały prasowe

Międzynarodowa szajka złodziei aut na ławie oskarżonych

Do Sądu Okręgowego w Radomiu trafił akt oskarżenia przeciwko 19 osobom w sprawie międzynarodowego procederu związanego z kradzieżami samochodów i legalizowaniem ich pochodzenia. To najważniejszy lokalny punkt tej sprawy, bo właśnie przed radomskim sądem ma się toczyć dalsze postępowanie.

Jak podaje cbsp.policja.pl, akt oskarżenia został skierowany 26 czerwca 2026 roku przez Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Czynności w śledztwie prowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.

Akt oskarżenia trafił do sądu w Radomiu

Na tym etapie mowa o zakończeniu śledztwa i skierowaniu sprawy do sądu, a nie o prawomocnym rozstrzygnięciu. O winie oskarżonych będzie decydował sąd.

Źródło nie podaje, dlaczego właściwy do rozpoznania sprawy jest właśnie sąd w Radomiu. Nie ma też informacji o terminie pierwszych czynności sądu ani o dacie ewentualnego rozpoczęcia procesu.

Jak według śledczych działała grupa

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa miała działać co najmniej od listopada 2022 roku do kwietnia 2024 roku. Według prokuratury i CBŚP jej członkowie mieli zajmować się kradzieżami samochodów osobowych na terenie Francji i Belgii.

Następnie w pojazdach miały być przerabiane znaki identyfikacyjne, w tym numery VIN, a także podejmowane działania służące zalegalizowaniu ich pochodzenia. W większości przypadków dokumenty umożliwiające dalszy obrót autami miały być uzyskiwane na terenie Republiki Czeskiej.

Tak przygotowane samochody trafiały potem do Polski, gdzie - według śledczych - były oferowane jako pojazdy pochodzące z legalnego źródła. To właśnie ten etap sprawia, że sprawa może być istotna także dla osób zainteresowanych rynkiem aut używanych.

Jakie samochody obejmuje sprawa

Z komunikatu wynika, że przedmiotem procederu były głównie samochody marki Peugeot: modele 2008, 3008 i 5008, wyprodukowane w latach 2019-2022. Jednostkową wartość rynkową tych pojazdów oszacowano na około 80 tys. do 250 tys. zł.

Śledczy podają też, że auta, w których pozostawiono oryginalne numery identyfikacyjne, miały być demontowane, a części przeznaczane do dalszej sprzedaży. To jeden z elementów zarzucanego mechanizmu działania opisanego w akcie oskarżenia.

52 odzyskane pojazdy i współpraca międzynarodowa

W toku postępowania przygotowawczego odzyskano łącznie 52 pojazdy o wartości przekraczającej 6,8 mln zł. To jedna z najważniejszych liczb pokazujących skalę tej sprawy.

W śledztwie istotną rolę odegrała współpraca międzynarodowa. Polska i Czechy zawarły umowę o powołaniu wspólnego zespołu śledczego JIT, co - jak wynika z informacji opublikowanych przez cbsp.policja.pl - umożliwiło sprawną wymianę informacji i materiałów dowodowych.

Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI

Quiz dla fanów "Rancza". Jak dobrze znasz plebanię?
Pytanie 1 z 13
Jak ma na imię ksiądz proboszcz (późniejszy biskup), brat bliźniak wójta Pawła Kozioła?
Owcami koszą trawę w Krakowie